piknik na księżym młynie
Dodane przez janek dnia Czerwiec 14 2010 21:13:36


Księży Młyn wybuchł, bo trudno inaczej nazwać to, co wydarzyło się w tej zapomnianej przez Boga i ludzi quazi-dzielnicy. Potencjał, jaki kryje to miejsce jest wprost nieprawdopodobny i chwała ludziom, którzy potrafili go wydobyć. Piknik pokazał, jak może wyglądać ten niewielki kwartał MIASTA. Do niedawna procedura fotografowania Księżego Młyna wyglądała następująco: należało przyjechać rano, najlepiej w niedzielę, kiedy towarzystwo jeszcze spało - wtedy można było się nie spieszyć. Fotografowanie zachodów słońca na Kocim Szlaku, zwłaszcza w piątek lub sobotę mogło się zakończyć spełnieniem groźby: "zaraz ci ten aparacik w dupę wsadzę..." Ale to już przeszłość. Miejscowi oswoili się z lokalnymi turystami, mają chyba nawet świadomość, że mieszkają w wyjątkowym miejscu. Pomysł z utworzeniem tu dzielnicy kreatywnej jest jednym z najlepszych, jakie pojawiły się w MIEŚCIE w ostatnich latach. Może się tym razem uda...